Podsumowanie naszej historycznej misji w Sierra Leone.
Za nami pierwszy, przełomowy krok w nowym rozdziale działalności Stowarzyszenia „Dla Świata”. Przez dwa tygodnie dr Paweł Kapszewicz i ratownik Tomasz Liber walczyli o wzrok tych, dla których medycyna dotąd była luksusem nieosiągalnym. Oto relacja z wyprawy „Okuliści dla Świata”.
Misja, która przeszła do historii
To był moment szczególny – po raz pierwszy w historii naszego Stowarzyszenia zorganizowaliśmy misję wyjazdową o tak dużej skali medycznej. Nasi wolontariusze wyruszyli z walizkami wypełnionymi sprzętem podarowanym przez Was – naszych darczyńców i przyjaciół. Cel był prosty, ale ambitny: sprawdzić, jak realnie możemy pomóc mieszkańcom Sierra Leone.Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. W ciągu zaledwie 10 dni zabiegowych zespół przebadał 530 osób, w tym setkę dzieci.
– Zakładaliśmy przyjmowanie 40 osób dziennie, by każdemu poświęcić należytą uwagę. Ale potrzeby były tak ogromne, że nie potrafiliśmy zostawić nikogo bez pomocy. Przyjmowaliśmy po 80-90 pacjentów na dobę – wspomina Tomasz Liber.
Świat zobaczyły na nowo
W Sierra Leone wzrok to przetrwanie. Dla miejscowego chirurga, któremu dr Kapszewicz dobrał okulary, oznaczało to powrót do stołu operacyjnego. Dla wielu innych pacjentów – możliwość ponownego zobaczenia twarzy bliskich. Niestety, misja pokazała też brutalną rzeczywistość afrykańskiej medycyny. Jaskra, która w Europie jest leczona, tam często prowadzi do nieodwracalnej ślepoty, dotykając nawet najmłodszych.
– W głowie zostaje ten ból, gdy musisz powiedzieć pacjentowi, że jest już za późno. Ale to właśnie te momenty dają nam siłę, by planować kolejne wyjazdy i docierać do ludzi wcześniej – mówi dr Paweł Kapszewicz.
Misja „z przygodami”
Afryka uczy pokory i cierpliwości. Droga do celu wiodła przez sąsiednią Gwineę. Wolontariusze przeżywali ciągły stres o sprzęt – niezwykle delikatna aparatura, warta fortunę i kluczowa dla powodzenia misji, była narażona na uszkodzenia w transporcie. – Bez naszych walizek jesteśmy bezradni. Nie kupimy na miejscu zapasowej żarówki do specjalistycznej lampy – wyjaśniają medycyny.
Co dalej? 200 osób czeka na operację
To nie był jednorazowy wyjazd. Pilotażowa misja pozwoliła nam stworzyć listę 200 pacjentów z zaćmą, którzy zostali zakwalifikowani do zabiegów. To osoby, którym możemy przywrócić wzrok prostą operacją.Obiecaliśmy im, że wrócimy. Już teraz przygotowujemy się do kolejnej wyprawy, podczas której nasi okuliści zamienią gabinet diagnostyczny na salę operacyjną.Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego sukcesu. Dzięki Wam 530 osób ze Sierra Leone wie już, że nie są zostawieni sami sobie.
Chcesz pomóc nam sfinansować operacje dla 200 pacjentów w Sierra Leone?
Jesteś medykiem i chcesz zostać naszym wolontariuszem – skontaktuj się z nami!
